niedziela, 13 stycznia 2013

tatuaż, plastikowy znicz ( zdj - Vita Drygas )


Miałam oddychać, pić zieloną herbatę, składać ręce do medytacji, rzucić palenie.
Generalnie miał nastąpić jakiś cud. Życie mnicha nie jest mi jednak pisane, w zamian za to kilka szkiców piosenek, nowy tatuaż i o mało nie wylądowałam na polowaniu. Czasami ma się ze sobą sytuację bez wyjścia. Idę na cmentarz do swojego Dziadka. Siadam na starej ławeczce. Niespodziewanie ogarnia mnie tak głęboki spokój, że o mało nie zasypiam. Dochodzi do mnie, że to co tak się w nas kotłuje, to jest nasze, w nas się zaczyna, w nas się kończy. Oni mają spokój. Słyszałam, że czas płynie tam inaczej. Nasz rok to u nich minuta. Liczę, dodaję, odejmuję. Dziadek jest tam od minuty, babcia czekała na niego minut 11. Nie zdążył pewnie zdjąć palta, pewnie mówi teraz do niego :” ..o jesteś”. To co się w nas kotłuje, jest tylko nasze. 
Na ławeczce spokój. Idę w gości do przyjaciół dziadka. Małgosia wita mnie serdecznie. Słyszę jej myśli: „Czemu nie było Cie na pogrzebie?”. Wejdź. Pokój niebieski, na telewizorze słoniki, delfiny, aniołki, obrazy: jelenie na rykowisku i Jezus. W koncie, za fotelem strzelba. Gosia ma na niebiesko pomalowane oczy, gdy mówi, często się wzrusza i płacze. Pije domowe wino na przemian z parzoną kawą. Wspominamy. „Nie dałam rady, nie umiałam” - tłumacze. Na stole mięso- nie jem, przepraszam. Chleb z serem zagryzam gruszką.
-Andrzej chce jechać jutro z Tobą na polowanie. Nie mam butów , mam tylko obcasy. Chce to zobaczyć.
-Teraz nie da rady, Jedziemy o 3 w nocy do Jaworzna, nie ma miejsca w samochodzie, przyjedź w Grudniu. Może drinka?
-Andrzej dlaczego zabijasz te zwierzęta?
-Nie zabijam. To jest naturalna selekcja, jak nie odstrzelimy, dostajemy karę, mamy rewiry, tabelki ,ilość którą trzeba odstrzelić, 
-Jak decydujesz, które zabić?. 
-Wytrawny myśliwy poznaje starą zwierzynę : jelenia po porożu, łań po sukience.
- Jak znajdujecie zwierzęta?
-Wiemy gdzie są, jest obława, myśliwi krzyczą, one się płoszą i lecą prosto na nas...
-I decydujesz po porożu, że to już, że to jego czas, po sukience...?
Idziemy zapalić do kuchni. 
-Strasznie mi brakuje Twojego dziadka. Tacy ludzie powinni żyć.
-No tak, los nie wybiera po sukience..Jest późno, będę szła. 
-Wpadnij jutro o 14 na obiad, tylko co ja Ci zrobię jak Ty nie jesz mięsa..?
-Nie trzeba obiadu, wpadnę na kawę.



Nie spałam do 6 rano. Przewracałam się w łóżku z boku na bok. Włączałam, wyłączałam Tv, wałkowały się we mnie wspomnienia i melodia. 5.40 wstaję, zapalam papierosa, nieprzytomna nagrywam linię. Nie wyrabiam się na 14, odwołuję :
-To ja idę na 16 do kościoła, przyjdź po mszy. 
-Ok przyjdę po mszy. 
-Brokułowa, proszę ,bez mięsa, 
Obok talerz z salami – jestem wegetarianką od 10 lat, patrzę na wędlinę i myślę żeby ją zjeść i myślę, żeby być na polowaniu. 
-Zostałem dziś królem polowania: 2 łanie, 3 zające i bażant. 
Andrzej pokazuje mi zdjęcie, dwie młode, nieżywe sarny, Chce mi się płakać. 
Mój szwagier też kiedyś polował jak Andrzej – zaczęła Gosia. On mi opowiadał, że wymierzył w sarnę a ona była w odległości tak jak my siedzimy , i on spojrzał jej w oczy i zobaczył, że płyną jej łzy, że ona wiedziała. Mówiąc to popłakała się na niebiesko...
Telefon. Dzwoni Brat Gosi. Rozmawiają chwilę.
-Kłócicie się?
-Skąd, my się w rodzinie wszyscy bardzo kochamy, dwie siostry, brat ,rozmawiamy ze sobą. Zobacz na świecie tyle tego, spójrz w telewizje, nie ma co. A u Ciebie? 
-U mnie rodzice ze sobą nie rozmawiają, mama z siostra ciągle się kłócą,właściwie też jakoś nie rozmawiają...Macie tu salon tatuaży w Gorlicach...?
- Mamy. A co chcesz?
- Czarnego motyla..na szyi ..
- Mój siostrzeniec wytatuował sobie w tym salonie napis na ręce :”Niczego się nie boję tylko Boga”. No...ja chyba też się niczego nie boję tylko Boga. A ty? 
- Ja..ja nie boje się Boga. Ja już siadłam na ławeczce. Ja chcę tylko na polowanie, spojrzeć sarnie w oczy i żeby się już nie kotłowało, żeby mieć spokój jak oni …













zdjęcia - Vita Drygas 
tekst - Olga Czyżykiewicz
stylizacja - Margaret J
designer - Izzy not easy
make up - Dagmara Wróbel


Specjalne podziękowania dla Agaty Piechocińskiej oraz Dilana Mustafy. 

27 komentarzy:

  1. Łał. Naprawde piękne fotografie. i ciekawe czy to naprawde jest tak z tym czasem u nas i u nich. Hmmm...

    OdpowiedzUsuń
  2. skąd jest naszyjnik? ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeden z Twój lepszych postów! Coś pięknego...

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW klimatycznie! wspaniałe fotografie! robią wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo nastrojowe i pomimo nieostrych zdjęć wyszło świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Historia i zdjęcia wspaniale się łączą, tworząc swoisty niepowtarzalny klimat. Urzekł nas ten post!

    OdpowiedzUsuń
  7. no, to jest chyba najlepszy post odkąd pamiętam
    bajka

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne fotografie, niesamowity post

    www.madgaab.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś genialna oh brak mi słów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. masz fajnie odstający tyłek, szło by się wgryźć w coś tak pieknego

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam Twój styl <3


    zapraszam do mnie na nowy post

    www.POLINEFASHION.pl



    with love <3

    OdpowiedzUsuń
  12. dawno nie czytałam takiego posta, o ile w ogóle kiedykolwiek, zdjęcia (szóste od końca to coś cudownego!) komponują się idealnie, kłaniam się!

    OdpowiedzUsuń
  13. tekst, zdjecia, stylizacja ~mistrzostwo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny tekst. Głęboki.

    OdpowiedzUsuń
  15. I got this site from my buddy who shared with me concerning this web site and now this time I am visiting this web
    site and reading very informative articles or reviews
    here.

    Here is my blog ranger forum

    OdpowiedzUsuń
  16. Great blog you have here but I was curious if
    you knew of any user discussion forums that cover the same topics discussed in this article?

    I'd really like to be a part of online community where I can get feedback from other knowledgeable individuals that share the same interest. If you have any suggestions, please let me know. Bless you!

    Here is my webpage ... mouse click the following post

    OdpowiedzUsuń